Nasz Kościół






 Szósta Niedziela Zwykła - 16.02.2020


1. W dzisiejszej liturgii słowa usłyszeliśmy, ze Bóg wzywa nas, abyśmy nie szukali wykrętów, ale poważnie traktowali Boże prawo. Niech udział w tej Eucharystii, będącej uwielbieniem Boga Ojca oraz przyjęcie Ciała Pańskiego, naszego pokarmu na życie wieczne, uzdalnia nas do takiego życia, byśmy zawsze mogli Bogu się podobać.
 
2. W następną niedziele gościć będziemy przedstawicieli III zakonu paulistów, którzy zaproponują nam Ewangelie na każdy dzień 2020 r. Można je będzie nabyć po każdej Mszy św. w cenie 10 zł. Będą dostępne także egzemplarze Pisma Świętego. Mamy nadzieję, ze ta akcja przyczyni się do częstszego sięgania po Ewangelie i życia Słowem Bożym na co dzień.

3. W środę po Mszy św. wieczornej zapraszamy uczniów z klas I szkół średnich na spotkanie przygotowujące do przyjęcia Sakramentu Bierzmowania.

4. W dzisiejsza trzecią niedziele miesiąca ofiary zbierane do puszek przeznaczone są na „Chleb Świętego Antoniego” oraz na remont salki Caritas.
 
5. Polecamy prasę katolicką. W „Gościu Niedzielnym” między innymi opowieść siostry Bogdany ze zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny o błogosławionym ks. Michale Sopoćce. A także o seniorach, którzy są bogactwem Kościoła
 
6. W czwartek po Mszy św. wieczornej spotkanie Kręgu Biblijnego – zapraszamy do salki przy ul Słowiańskiej.

7. Panom, Antoniemu Dąbrowskiemu i Bogusławowi Iwanickiemu składamy serdeczne podziękowanie za sprawne i profesjonalne uszczelnienie instalacji gazowej w naszym kościele.

8. Bóg zapłać za wszystkie ofiary składane na remont kościoła i salki Caritas

9. W tym tygodniu pożegnaliśmy: + Władysława Kapral (71), +Hannę Hankiewicz (60)  oraz Zofię Wiórkiewicz (75). Wieczny odpoczynek...






Przyjaciele i niedźwiedź

  

     Dwaj przyjaciele szli kiedyś drogą, która przechodziła przez niebezpieczny i ciemny las. Nagle ogromny niedźwiedź, mrucząc groźnie, pojawił się przed nimi. Jeden z mężczyzn, przerażony, wdrapał się na drzewo i ukrył się w gałęziach, drugi nie zdążył i widząc, że nie zdoła uciec przed zwierzęciem, upadł na ziemię udając martwego. Wiedział bowiem, że niedźwiedzie nie jedzą padliny.

     Gdy niedźwiedź zbliżył się do niego, powąchał go, zamruczał, próbował poruszyć go pyskiem. Biedak wstrzymywał jednak oddech ze wszystkich sił. Niedźwiedź rzeczywiście uznał go za martwego i odszedł.

     Gdy tylko drugi mężczyzna zobaczył, że niedźwiedź znikł za drzewami, zszedł z drzewa, na które poprzednio się wdrapał, i spytał przyjaciela:

     - Co ci powiedział niedźwiedź do ucha?

     - Powiedział mi, bym więcej nie podróżował z przyjaciółmi, którzy w momencie niebezpieczeństwa, zamiast pomóc, uciekają co sił. 

***

Miłość wymaga zapomnienia o sobie,
zaufania, które olśniewa ale nie oślepia,
wymaga całkowitego oddania.

Trzeba będzie zapłacić za wszystkie niewypowiedziane słowa,
za poniechane czułości, za stracone sny.

W pewnym momencie trzeba będzie zdać sobie sprawę 

z naszych lęków i skąpstwa,
które uniemożliwiły prawdziwe uczucie,
z zaślepienia i pychy, które stłumiły wzloty.

Trzeba będzie zdać sprawę ze wszystkich nie uczynionych gestów,
z połykanych łez, z miłości, którą nikogo się nie obdarzyło,
z niespełnionych przyrzeczeń i z utraconego czasu.

    

     

                                                                                   Autor nieznany