Nasz Kościół



button_ogloszenia-duszpasterskie%20(6)

XXIV Niedziela zwykła 17.09 - 23.09.2017 r.


1. W dzisiejszą niedzielę 17.09 diecezja nasza pielgrzymuje do Skrzatusza. Łączymy się w tej dziękczynnej modlitwie za wszelkie dobro, jakie za przyczyną naszej Matki Bolesnej otrzymaliśmy. Ofiary składane dzisiaj na tace przeznaczone są na Sanktuarium Diecezjalne w Skrzatuszu.

2. Organizujemy pielgrzymkę do Gietrzwałdu z okazji 140 rocznicy objawień, Świętej Lipki i Stoczka Warmińskiego w dniu 1 października o godz. 6:30 rano z parkingu przy naszym kościele. Koszt 85 zł. Zapisy u P. Bożeny Bekier.

3. Dnia 14 października w Sanktuarium św. Józefa w Słupsku odbędzie się Pierwsze Słupskie Spotkanie ze św. Józefem. Szczegóły umieszczone są na plakacie. Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objął Biskup Diecezjalny Edward Dajczak.

4. Polecamy prasę katolicką. W „Gościu Niedzielnym” między innymi o akcji zbierania podpisów pod obywatelskim projektem zmiany ustawy pozwalającej na zabijanie dzieci nienarodzonych, gdy są chore. A także o najnowszym książkowym wywiadzie z papieżem Franciszkiem.

5. Spotkanie młodzieży starszej do bierzmowania, we wtorek po Mszy św. wieczornej.

6. Spotkanie  „Tajemnice Słowa” wokół Pisma Świętego we wtorek o godz. 18:30. W piątek zapraszamy na katechizm dla dorosłych, również po Mszy św. wieczornej.

7. Deklaracje kandydatów do przyjęcia Sakramentu Bierzmowania dla młodzieży są od obioru w zakrystii. Do końca tego miesiąca jest czas na podjęcie decyzji związanej z przygotowaniem.

8. Ofiary zbierane dzisiaj przez Caritas do puszek przeznaczone są na Chleb św. Antoniego.

9. W tym tygodniu odeszli: Kazimierz Stefanowski (87); Wiesław Pachuc (64); Ewa Nakielska (59); Jadwiga Łupińska (68); Józef Witoszyński (79). Wieczny odpoczynek  ...


                                         


Podobni do Boga



autobus


Młodzieniec siedział sam w autobusie. Wzrok miał nieprzerwanie skierowany za okno. Wyglądał na niewiele ponad 20 lat. Piękny, z twarzą o delikatnych rysach. Pewna kobieta usiadła obok niego. Po zamienieniu kilku słów o pogodzie, ciepłej, wiosennej, młodzieniec niespodziewanie rzekł:

- Byłem w więzieniu przez 2 lata. Wyszedłem dzisiejszego ranka i wracam do domu.

Słowa wypływały z niego jak rwąca rzeka, kiedy opowiadał jak dorastał w biednej, uczciwej rodzinie i jak jego przestępcza działalność przysporzyła rodzinie bólu i wstydu. Przez te dwa lata nie miał od nich wieści. Wiedział, że rodzice byli zbyt biedni, aby pozwolić sobie na podróż do więzienia i zbyt prości, aby pisać listy. On sam przestał do nich pisywać, ponieważ nie odpowiadali.

Trzy tygodnie przed zakończeniem kary uczynił ostatni, desperacki krok, który miał mu pozwolić na powrót do ojca i matki. Przeprosił ich za zawód, jaki im sprawił i poprosił o wybaczenie. Po wyjściu na wolność wsiadł do autobusu, który miał go zawieść do jego miasta i którego trasa wiodła obok domu i ogrodu, gdzie dorastał i gdzie nadal mieszkali jego rodzice. W liście napisał, że rozumie ich zachowanie. Dla ułatwienia sprawy poprosił, aby dali mu znak, który mógłby zobaczyć z przejeżdżającego autobusu. Jeśliby mu przebaczyli i chcieli go przyjąć, mieli przyczepić białą wstęgę do starej jabłoni w ogrodzie. Gdyby znaku nie było, młodzieniec nie wysiadłby z autobusu i opuściłby miasto, odchodząc na zawsze z życia rodziny.

W miarę jak autobus przybliżał się do celu, młodzieniec stawał się coraz bardziej nerwowy, do tego stopnia, że bał się spoglądać przez okno, pewien, że nie zobaczy żadnej wstęgi.

Po wysłuchaniu jego opowiadania kobieta ograniczyła się tylko do prośby: 

- Zamień się ze mną. Ja będę wyglądać przez okno.

Autobus jechał dalej, mijając jeszcze kilka domów i w pewnej chwili kobieta zobaczyła drzewo. Dotknęła delikatnie ramienia młodzieńca i powstrzymując łzy wyszeptała:
- Spójrz, spójrz! Obwiesili całe drzewo białymi wstążkami!

*

Jesteśmy bardzo podobni do bestii, gdy zabijamy.
Jesteśmy bardzo podobni do ludzi, gdy osądzamy.
Jesteśmy bardzo podobni do Boga, gdy przebaczamy.

Bruno Ferrero


wstazki_na_drzewie