Nasz Kościół







        XXXIII Niedziela zwykła - 18.11.2018 r. 


1. Przeżywamy dziś XXXIII niedzielę w ciągu roku, a to oznacza, że zbliżamy się ku końcowi roku liturgicznego. Zarówno ten fakt, jak i listopadowa aura mogą sprzyjać refleksji nad tym, na co jest ukierunkowane nasze życie. Do czego dążymy, co jest dla nas najważniejsze?
Modlitwa za zmarłych – pół godziny przed wieczorną Mszą św. w tzw. wypominkach – zapraszamy.

2. Dzisiaj Kościół zaprasza do spojrzenia na tych wszystkich, którzy wyciągają ręce wołając o pomoc. Dzień ten powinien zwrócić uwagę wierzących na to, aby przeciwstawili się kulturze odrzucenia, a kulturę spotkania uczynili swoim stylem życia. Prośba ubogich o chleb w modlitwie „Ojcze Nasz” pociąga za sobą gotowość dzielenia się i przezwyciężanie każdej formy egoizmu. Z racji ogłoszonego przez papież Franciszka Światowego Dnia Ubogich na ławkach pod chórem wyłożone zostały „Torby Miłosierdzia”, po zabraniu których prosimy o napełnienie ich zakupami (produktami spożywczymi z długim terminem przydatności do spożycia). Prosimy o przynoszenie ich do kościoła i pozostawienie przed ołtarzem miłosierdzia. Dary te zostaną dostarczone ubogim z naszej parafii.
Jak w każdą trzecia niedzielę miesiąca, ofiary zbierane do puszek przeznaczone są na „Chleb św. Antoniego” oraz na budowę nowych pomieszczeń Caritas.

3. Za tydzień (26 listopada) obchodzić będziemy Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Tradycyjnie jest to święto Akcji Katolickiej oraz Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

4. W Gościu Niedzielnym między innymi o niewielkim warsztacie szewskim kolo Wadowic, w którym p. Stanisław szył buty dla Jana Pawła II. A także o setnej rocznicy urodzin prof. Antoniego Kępińskiego, genialnego psychiatry, który Biblię uznawał za najlepszy podręcznik psychiatrii.

5. Spotkanie biblijne, we wtorek o godz. 18:30. W tym samym terminie także spotkanie starszej młodzieży przygotowującej się do bierzmowania.

6. Bóg zapłać za wszystkie ofiary składane na remont kościoła i na budowę salki Caritas.

7. Sanktuarium Świętego Józefa w Słupsku organizuje 24.11 o godz. 19:30 „Wieczór Uwielbienia” z udziałem Diakonii muzycznej.

8. W tym tygodniu pożegnaliśmy: Zbigniewa Stefanowicza (54), Lecha Kojro (64), Tadeusza Kundę (91) oraz Teresę Perchacz (64). Wieczny odpoczynek...






Trucizna

 

       Kiedyś w starożytnych Chinach po wyjściu za mąż, kobieta żyła w domu swego męża i usługiwała zarówno jemu jak i jego matce.
     Kiedy pewna dziewczyna poślubiła swego męża, okazało się, że nie jest w stanie znieść codziennych wymówek i krytycznych uwag swojej teściowej. Postanowiła udać się do sklepu z ziołami. Zwróciła się z prośbą do sprzedawcy, który był przyjacielem jej ojca:

     - Nie mogę już znieść humorów mojej teściowej. Ona doprowadza mnie do obłędu. Czy mógłbyś mi sprzedać jakaś truciznę. Otruję moją teściową i skończą się wszystkie kłopoty.

     Zielarz zastanowił się chwilę i powiedział:

     - Owszem mogę Ci pomóc, ale musisz pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze nie możesz otruć teściowe od razu, musisz robić to powoli i stopniowo, aby nikt sie nie domyślił, co ty zrobiłaś. Dam Ci takie zioła, które będą zabijać powolutku i nikt nie zgadnie, co się stało. Po drugie, aby uniknąć podejrzeń musisz już od teraz pohamować swoją złość i nauczyć się szanować swoją teściową, okazywać jej miłości i oddanie. Jeśli tak zrobisz, nikt nie będzie Cię o nic podejrzewał, gdy ona umrze.

     Dziewczyna na wszystko się zgodziła, zabrała zioła do domu i dodawała je do pożywienia teściowej. Nauczyła się panować nad sobą, szanować i kochać teściową. Kiedy teściowa dostrzegła wielką zmianę w synowej, zmieniła sie także i z czasem bardzo ja pokochała. Wszystkim opowiadała o swojej wspaniałej synowej. Po pół roku stosunki między nimi stały tak bliskie jak między matką i córka. Pewnego dnia dziewczyna poszła do zielarza i odezwała sie do niego:

     - Proszę ratuj moją teściową od tej trucizny, którą jej podawałam. Już nie chcę jej śmierci. Ona jest najwspanialszą teściową jaka mogła się mi trafić.

     Zielarz uśmiechnął się i odparł:

     - Nie martw się, nie dałem ci trucizny. Otrzymałaś zwykłe przyprawy. Trucizna była wyłącznie w twoim umyśle i sama ją przezwyciężyłaś. 


Autor nieznany