Nasz Kościół

czego_szukacie
Porządek nabożeństw

w naszym kościele:

Msze Święte:

w niedziele i święta

7:30, 9:00, 11:00,
 

12:30, 14:00, 17:30


w dni powszednie

7:00, 18:00

Rozważania Słowa Bożego na dziś:


ogloszenie_projekt_3

Link do strony projektu - kliknij


mow_panie_1

Zapatrzeni w Jezusa


Pewien młody zakonnik zapytał kiedyś starszego współbrata, dlaczego spośród wielu kandydatów przychodzących do klasztoru tylko nieliczni faktycznie w nim pozostają i przywdziewają zakonny habit. Stary, doświadczony mnich odpowiedział mu na to pytanie przytaczając przypowieść o psie, który zwęszył i zaczął gonić zająca. Gdy go gonił, zaczął ujadać i szczekać. Usłyszały to inne psy i również rzuciły się w pogoń. W krótkim czasie była to już cała zgraja psów, biegnących na oślep obok siebie, szczekających i dokuczliwie hałasujących. Ale tylko ten pies, który pierwszy zobaczył zająca, ani na moment nie tracił go z oczu. Wszystkie inne psy, które nie zdążyły zobaczyć zająca lub utraciły z nim kontakt wzrokowy, zaczęły powoli odpadać. Albo ze zmęczenia, albo dlatego, że jakieś inne rzeczy czy sprawy odwróciły ich uwagę. Tylko pies konsekwentnie zapatrzony w zająca był w stanie go dogonić.

Przypowieść ta w dużym stopniu wyjaśnia opisany w Ewangelii św. Jana fenomen powołania pierwszych Apostołów z grona uczniów św. Jana Chrzciciela. Zaczęło się od tego, że „zobaczyli przechodzącego Jezusa”. Teoretycznie, zaspokoiwszy swoją ciekawość, mogli na tym spojrzeniu poprzestać. Oni jednak zostawili wszystko i „poszli za Jezusem”, nie tracąc Go z oczu. W pewnym momencie ich spojrzenia spotkały się ze sobą: Jezus odwrócił się, spojrzał na nich i zapytał: „Czego szukacie?”. Nie taili, że szukali właśnie Jego, chociaż odpowiedź była tylko pośrednia: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?”. W pytaniu o miejsce zamieszkania Jezusa ukryte było pragnienie pozostania z Nim. A potem przyszło następne pragnienie - przyprowadzić do Jezusa innych, zwłaszcza najbliższych. Na przykład Andrzej - według zasady „chodź i zobacz” - przyprowadził swego brata, Szymona Piotra. Ten, który przyszedł zobaczyć, jako pierwszy został przez Chrystusa dostrzeżony: „Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz się nazywał Kefas”. Gdy spojrzenie człowieka spotka się ze spojrzeniem Boga, zaczynają się dziać rzeczy wielkie. Tak wielkie, że człowiek gotów jest porzucić wszystko i pójść za Nim.

W perspektywie apostolskiego powołania oznacza to „już nie należeć do samych siebie”, lecz do Boga i tych wszystkich, których On ukochał. Słusznie zauważył kiedyś niemiecki pisarz Hermann Hesse, że „istnieje wiele sposobów i rodzajów powołania, sedno jednak i sens tego wszystkiego są zawsze jednakie: dusza zostaje przez nie zbudzona, odmieniona, a siły jej wzmożone wskutek tego, iż oto zamiast marzeń i przeczuć wewnętrznych pojawia się nagle zew z zewnątrz”.

Dla pierwszych Apostołów tym zewnętrznym impulsem stało się pełne miłości spojrzenie Jezusa. A ich niewątpliwą zasługą i prawdziwym szczęściem stało się to, że spoglądającego na nich z miłością Chrystusa starali się już nigdy nie stracić z oczu. Wytrwale podążając za swoim nowym Mistrzem, zapłonęli ku Niemu taką miłością, która pozwoliła im również naśladować Jego dobroć. Z tłumu ludzi idących z Jezusem wytrwali do końca drogi tylko ci, którzy nie stracili Go z oczu.

Ks. Antoni Dunajski


chodzcie_a_zobaczycie

Jasełka


niedzielę 07 stycznia 2018 roku po Mszy świętej o godzinie 11:00 zostały w naszym kosciele wystawione jasełka. Przedstawienie przygotowali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 im. Tadeusza Kościuszki pod kierunkiem katechetów.

Jaselka_2018_2

Pozostałe zdjęcia z jasełek znajdują się w galerii.